O mnie

Organizacja ślubu była dla mnie z jednej strony największym i najtrudniejszym wyzwaniem w życiu; z drugiej – te kilka miesięcy wspominam naprawdę z łezką utęsknienia. Oczywiście ekscytacja samą ceremonią zrobiła swoje, ale wydaje mi się, że po prostu sprawdzam się w tego typu działaniach. Był to pierwszy ślub, w jakim przyszło mi uczestniczyć od strony organizacyjnej i – nie chwaląc się – wszystko wyszło znakomicie. Oczywiście wedle praw Murphy’ego zawsze coś musi pójść nie tak i jakieś drobne wpadki się pojawiły. Goście jednak bawili się świetnie, my zresztą też i wszyscy zarówno ceremonię, jak i wesele, wspominają bardzo dobrze.

Doszło nawet do moich poszukiwań pracy w zakresie organizacji ślubów i wesel. Są wszak firmy, które tym się profesjonalnie zajmują. Lepsze to niż ślęczenie przed kompem po 8 godzi dziennie i użeranie się z klientami, co nie? Okazało się jednak niestety, że to w większości jednoosobowe przedsiębiorstwa, które nie szukają pomocników. Można oczywiście założyć własną firmę, ale nie mam niestety tyle zaparcia, budżetu na start, ani – jak myślę – odpowiednich znajomości w branży.

Stanęło więc na blogu. Mam smykałkę do pisania, więc będę się dzielić z Wami zarówno własnym doświadczeniem, jak i wszelkiego rodzaju nowinkami odnalezionymi w sieci. Mam nadzieję, że komuś się przyda. A jeśli nawet nie, z samego pisania o tym mam sporo frajdy 🙂