Samochodem na ślub

samochód na ślubSamochód do ślubu to tak naprawdę must have, rzecz równie oczywista jak wybór sukni czy orkiestry weselnej. Czasem jednak dochodzi do przerostu formy nad treścią. Czy naprawdę trzeba koniecznie jechać fancy autem?

Doświadczenia moje i znajomych są wielorakiego rodzaju. Jeden kolega zapłacił ogromne pieniądze za oldschoolowego cadillaca, inna koleżanka postawiła na limuzynę hummera (to dopiero przesada! Ale nigdy jej tego wprost nie powiedziałam…). Inny kolega natomiast, którego marzeniem zawsze było przejechać się czymś ”fancy”, wybrał salę weselną po drugiej stronie ulicy co kościół. No i plan runął…

drogi samochód na ślub
Taki samochód na ślub to już chyba przesada 😉

Jeszcze inną przygodę miała przyjaciółka. Wybrała na ślub jakiegoś citroena czy peugeota – dokładnie nie pamiętam. W każdym razie samochód produkcji francuskiej. No i co? Zepsuł się w dniu ślubu. Tylna belka i coś jeszcze – nie wiem, nie znam się (chyba o to chodzi). Ale efekt był taki, że przyjaciółka musiała zdecydować się na taksówkę… Trochę słabo. Z drugiej strony, znajomy męża ponoć zamówił Ubera…

Jakby nie było, rozwiązaniem, które ja Wam zdecydowanie polecam, jest poproszenie o pomoc znajomego. Każdy zapewne zna kogoś, kto ma trochę lepszy samochód. Taka osoba może się wykazać i na pewno to będzie dla niej przyjemność. A o podwózkę można poprosić w ramach prezentu ślubnego. Win-win moim zdaniem

Coś więcej na temat samochodów: www.tylnabelkapolska.pl